Wednesday, September 18, 2013

Flashback

I saw that my last post before my disappearance was about EveryBoardFestival vol.1. Because it is more than one year later, off course that the festival had its second edition. And I'm saying of course, because damn.. this was a hell of a good day, as far as I still remember. 






Last edition as far as the photos don't lie was even better. Lots more of competition categories, more great people and much more boards! I hope it will keep up this way, because Poland needs this kind of events.
Photo: karpacz.naszemiasto.pl 

Photo: karpacz.naszemiasto.pl 



Monday, September 16, 2013

Coming.Back.


I haven't put a single post in here from more than a year. 
Can't believe it has been so long...Lot of things have changed.. like for example the fact... that I don't live in Poland anymore. From more than 7 months I am in BARCELONA BABY!

Photo:longboardhammond 

Inercia Shop.


Thursday, April 19, 2012

EB Fest I'm comin'!

tylerromer.com

Mam nadzieję w najbliższą sobotę móc zobaczyć podobne widoki jak ten na fotce powyżej. Wybieram się do Karpacza, jako widz i fiszkowy fotograf. Będę chłonąć atmosferę festiwalu i mam nadzieję - świetnie się bawić. Ktoś z Was się wybiera?


This Saturday I'm going to Karpacz for EveryBoard Festival. I can feel it is going to be legen-(wait for it!)-dary! :) I'm planning to take my fish-eye, make some photos, which in the end I hope I can present to you here. Maybe you wanna come with me? :>

Monday, April 16, 2012

Style (April)

Dziś mały wpis dla Pań. Wiosna.Trawa się zieleni, a szafy nabierają kolorów. 
Myślę, że styl na kwiecień mógłby się prezentować tak. Coś byście zmieniły?

1. ray ban, 2. nixon, 3. dakine, 4. billabong, 5. h&m, 6. penny, 7. vans

Spring has come. Grass is greener and in our closets we can simply see more colors. This is how I see April's girl. Is there anything you think I should change?  

Saturday, April 14, 2012

How do you ride? ( part 3)

'Would you like to dance?' Ile razy słyszałyśmy drogie Panie tę jakże zacną frazę z ust dziesiątek mężczyzn odwiedzających okoliczne kluby i świątynie rozpusty? Zazwyczaj zadawane pytanie miało formę niewerbalnego, szczerze wymierzonego w nas łokcio-kuksańca biesiadującego króla parkietu, tudzież nieco bardziej zaawansowaną formę słodkiego bulgotu (wszak po 5tym piwie składnia i gramatyka nie idą już ze sobą w parze ;] ). Osobiście, w takich momentach z bólem serca dostrzegałam na tarczy zegarka godzinę zero, odpowiadając szybkim 'Gotta go mate!'. 
Może takie szybkie powroty nie miałyby miejsca, gdyby na mojej drodze pojawił się któryś z poniższych wyjadaczy parkietu. UWAGA!! Panowie rządzą!!

Sweet, sweet, sweeeeet! 


Not my typ of music, but at the moment - I really don't care. Look at the skills! Awesome!


Boardwalking jest kolejną formą jazdy na longu. Wymaga od ridera świetnej koordynacji, odwagi i sporej nuty finezji! Deska powinna należeć raczej do tych długich i stosunkowo lekkich. Dowolność i niesamowite możliwości rozwijania kolejno zdobywanych umiejętności ruchowych, to główne zalety tego stylu jazdy. Osobiście, w moim przypadku - in progress.

Tuesday, April 10, 2012

Causing good

You know what? Doing is always better that staying passive. 
That's why in 2009 couple of guys from Ireland decided to use their passion in the name of something important. They arrange Run for Zimbabwe, a project in which they were trying to put a spotlight on the situation in this African country. The idea was simple. They decided to go across the Ireland (630 km) using their boards as a transport. During that time they were preparing photo relation and also videos to give a tip to the press. Also they were and telling people they met about the whole idea and this effort brings 1100 euros for the Eliasfund organisation about which you can read here.
The success of this project pushed two guys from Sweden to do the same project in their country a year later. Plan was to cross Sweden. But this time from East coast to West coast. They did 700 km on their boards in 2 weeks and gather 1140 euros for the same Zimbabwe's NGO. 


See, doing is always good... and people just do stuff.